Teksty o wszystkim (Reklama: pasożyty ,Srebro )
Przy ginie z tonikiem Frank zwierzył się redaktorowi naczelnemu ze swego skrywanego oburzenia z powodu obrotu, jaki przybrały sprawy. Wczorajszym głosowaniem, rzekł, manipulowały dyżurne brytany związku, których urazy i rachunki do uregulowania sięgają wielu lat wstecz, natomiast on, Frank, wymówił się od udziału w zebraniu nawałem pracy. Są jeszcze inni, przekonywał, nie tylko on, którzy myślą podobnie, którzy uważają, że „The Judge" powinien poszerzyć swoją ofertę, ożywić się i dokonać czegoś śmiałego, choćby uziemić ministra, ale gramatycy położyli skostniałą łapę na wszystkich dźwigniach mecenatu i awansu. Stara gwardia woli, żeby gazeta zdechła, niż żeby uwzględniła zainteresowania czytelników przed trzydziestką. Utrącili pomysł większej czcionki, strony o modzie i urodzie, horoskopu, dodatku na temat zdrowia, rubryki o życiu towarzyskim, jak również zdrapkę, porady sercowe oraz zjadliwy reportaż o rodzinie królewskiej i drugi o muzyce pop. A teraz wystąpili przeciw naczelnemu, który przecież może uratować gazetę.

(Reklama: apartamenty w sopocie )
